Nadchodzą walentynki. Chodzisz z Zaynem. Jesteś ciekawa co otrzymasz od ukochanego twoim problemem jest co kupić jemu.. Reszta chłopaków pomaga Ci w dobraniu prezentu. Jesteś bardzo szczęśliwa bo akurat na walentynki wypada pół roku od kiedy jesteście razem. Pełna radości czekasz aż ten dzień nadejdzie. Pragniesz by wasz związek trwał jak najdłużej, a najlepiej gdyby się ustatkowac z lubym.
W końcu nadchodzi ten dzień !! WALENTYNKI !! spałaś dziś w domu chłopaków więc nie musiałaś wstawac zbyt wcześnie by zdąrzyć na autobus, który pomógłby Ci dojechac do twego skarba. Od razu ruszasz do łazienki, żeby się ładnie przyszykowac Liam uświadamia Cię, że Zayn jeszcze smacznie śpi więc nie musisz sie śpieszyć. Twój ukochany Brunet nawet nie ma pojęcia, ze jesteś w domu.
Przyszykowana, ubrana w jak najlepsze swoje ciuchy. wchodzisz do kuchni Niall oczywiście już zajada śniadanie bo gdzież by wytrzymał bez jedzenia. Louis z Liam'em robią śniadanie dla Harrego i Zayna. Dowiadujesz się, ze przy okazji i dla Ciebie mimo, ze wolisz sama sobie robić u nich jedzenie :D
Po zrobieniu śniadania chłopaki zapraszją Cie do stołu siadasz nie pewnie bo nie wiesz jak mogliby doprawić Ci jedzenie tym bardziej, że to jeszcze Louis gotował. Po chwili nad moim uchem Lou krzyczy *Hazza choć tu szybko na śniadanie albo ja je zjem !!* Uderzasz Louisa i mówisz by Ci sie wiecej nie darł nad uchem a on przeystawia swoje usta do twojego ucha .. myślałaś że cos Ci szepnie a on znowu krzyknął.. *Dobrze panienko !!* . Nagle słyszysz Harrego jak krzyczy coś w stylu "aaaa!" i zauważasz go po chwili w kuchni całkiem nagiego ! szybko zakrywasz oczy a on speszony wraca do swojego pokoju żeby sie ubrać :D . Zayn dalej nie przychodzi i Liam postanawia go zbudzić. Chciałaś mu zrobić niespodzianke i schowałaś się za stołem. Zayn przychodzi i mówi - ej nie zatruliście mi go nie? - chłopaki się tylko uśmiechają i mówią że nie. po chwili Zayn zauważa talerz , na którym jest ulubione twoje jedzenie pyta sie o ten talerz a Ty wyskakujesz i krzczysz *SURPRISE!!* Zayn zamiast sie cieszy jest w szoku.
Pytasz się co mu jest czy jeszcze śpi on odpowiada nie pewnie, ze tak. Chciałaś od niego buziaka on odmawia mówiąc, że jeszcze nie mył zębów. speszyłaś się bo zwykle gdy spałaś u nich dawał Ci normalnie buziaki jak nie w usta to w policzek.. Wróciłaś sie do pokoju goscinnego po prezent . Dajesz go Zaynowi przy chłopakach, a on nie ciekawy odstawia przezent na bok. pytasz sie co się z nim dzieje, a on odpowiada, ze nie nie ma ochoty z Tobą rozmawiać. Stwierdziłaś, ż enic tu po Tobie więc chcesz już sobie iść Niall za Tobą idzie i prosi, zebyś została. Dziwi Cię to bo to rola twojego chłopaka nie twojego przyjaciela.. Prosisz blondyna by Cie puścił on na początku odmawia ale w końcu rozumie jak sie czujesz po spływających łzach i puszcza Cię bez żadnych przeszkód. Gdy Ty wracasz do domu tymczasem chłopaki prowadza ciekawą rozmowe z Zaynem .
Lou : co z Tobą koleś. już 6 miechów za wami. juz Ci sie odpodobała?
Zayn : niee no co Ty. Bardzo ją kocham
Lou i Niall : to dlaczego tak sie zachowujesz?!
Z : czyli jak
Niall: Jakby była Ci już obojętna
Z : Kocham ją. Jest moim światem ale jest problem
Liam : Jaki.
Z : Nie moge znią być..
Harry słyszy rozmowe i się wtrąca . : że co ?! jak to nie możesz to niesamowita babka.
Z : no wiem ale moi rodzice twierdzą, że nie mozemy być razem bo ona jest innej religii niż ja.
Louis : Stary. Jeśli chcesz słuchac swoich rodziców jeszcze przez długi czas to odpuść sobie związki już wgl.
Harry : włąśnie. jestes już pełnoletni . Ty decydujesz co robisz w życiu a czego nie.
W końcu nadchodzi ten dzień !! WALENTYNKI !! spałaś dziś w domu chłopaków więc nie musiałaś wstawac zbyt wcześnie by zdąrzyć na autobus, który pomógłby Ci dojechac do twego skarba. Od razu ruszasz do łazienki, żeby się ładnie przyszykowac Liam uświadamia Cię, że Zayn jeszcze smacznie śpi więc nie musisz sie śpieszyć. Twój ukochany Brunet nawet nie ma pojęcia, ze jesteś w domu.
Przyszykowana, ubrana w jak najlepsze swoje ciuchy. wchodzisz do kuchni Niall oczywiście już zajada śniadanie bo gdzież by wytrzymał bez jedzenia. Louis z Liam'em robią śniadanie dla Harrego i Zayna. Dowiadujesz się, ze przy okazji i dla Ciebie mimo, ze wolisz sama sobie robić u nich jedzenie :D
Po zrobieniu śniadania chłopaki zapraszją Cie do stołu siadasz nie pewnie bo nie wiesz jak mogliby doprawić Ci jedzenie tym bardziej, że to jeszcze Louis gotował. Po chwili nad moim uchem Lou krzyczy *Hazza choć tu szybko na śniadanie albo ja je zjem !!* Uderzasz Louisa i mówisz by Ci sie wiecej nie darł nad uchem a on przeystawia swoje usta do twojego ucha .. myślałaś że cos Ci szepnie a on znowu krzyknął.. *Dobrze panienko !!* . Nagle słyszysz Harrego jak krzyczy coś w stylu "aaaa!" i zauważasz go po chwili w kuchni całkiem nagiego ! szybko zakrywasz oczy a on speszony wraca do swojego pokoju żeby sie ubrać :D . Zayn dalej nie przychodzi i Liam postanawia go zbudzić. Chciałaś mu zrobić niespodzianke i schowałaś się za stołem. Zayn przychodzi i mówi - ej nie zatruliście mi go nie? - chłopaki się tylko uśmiechają i mówią że nie. po chwili Zayn zauważa talerz , na którym jest ulubione twoje jedzenie pyta sie o ten talerz a Ty wyskakujesz i krzczysz *SURPRISE!!* Zayn zamiast sie cieszy jest w szoku.
Pytasz się co mu jest czy jeszcze śpi on odpowiada nie pewnie, ze tak. Chciałaś od niego buziaka on odmawia mówiąc, że jeszcze nie mył zębów. speszyłaś się bo zwykle gdy spałaś u nich dawał Ci normalnie buziaki jak nie w usta to w policzek.. Wróciłaś sie do pokoju goscinnego po prezent . Dajesz go Zaynowi przy chłopakach, a on nie ciekawy odstawia przezent na bok. pytasz sie co się z nim dzieje, a on odpowiada, ze nie nie ma ochoty z Tobą rozmawiać. Stwierdziłaś, ż enic tu po Tobie więc chcesz już sobie iść Niall za Tobą idzie i prosi, zebyś została. Dziwi Cię to bo to rola twojego chłopaka nie twojego przyjaciela.. Prosisz blondyna by Cie puścił on na początku odmawia ale w końcu rozumie jak sie czujesz po spływających łzach i puszcza Cię bez żadnych przeszkód. Gdy Ty wracasz do domu tymczasem chłopaki prowadza ciekawą rozmowe z Zaynem .
Lou : co z Tobą koleś. już 6 miechów za wami. juz Ci sie odpodobała?
Zayn : niee no co Ty. Bardzo ją kocham
Lou i Niall : to dlaczego tak sie zachowujesz?!
Z : czyli jak
Niall: Jakby była Ci już obojętna
Z : Kocham ją. Jest moim światem ale jest problem
Liam : Jaki.
Z : Nie moge znią być..
Harry słyszy rozmowe i się wtrąca . : że co ?! jak to nie możesz to niesamowita babka.
Z : no wiem ale moi rodzice twierdzą, że nie mozemy być razem bo ona jest innej religii niż ja.
Louis : Stary. Jeśli chcesz słuchac swoich rodziców jeszcze przez długi czas to odpuść sobie związki już wgl.
Harry : włąśnie. jestes już pełnoletni . Ty decydujesz co robisz w życiu a czego nie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz